Na wstępie dziękuje wszystkim za gratulacje i pozdrowienia. Moje dziewczyny mają się dobrze i co ważniejsze z dnia na dzień chyba mają się coraz lepiej. Mała troszkę nam w nocy dokazuje ale tak to już podobno musi być.
Dzisiaj na łamach bloga chciałbym zwrócić uwagę na instytucję Położnej. Te, z którymi mieliśmy przyjemność były, są fenomenalne. Gdy przyszło mi odebrać Dziewczyny ze szpitala zadawałem sobie w myślach pytanie czy do mojej Córeczki dostanę jakąś instrukcję obsługi. Dziś chyba śmiało mogę powiedzieć, że taką instrukcję otrzymałem. Właśnie zakończyła się pierwsza wizyta domowa położnej z naszego rejonu. Wiedza na temat bobasów, rzeczowe przekazanie informacji co, gdzie i kiedy jest niesamowita. Znajomość "trików" przerosła moje oczekiwanie. Już wiem jak trzymać Małą kiedy kręci ją w brzuszku, jak złapać i podnieść Anulę do odbicia. Wiem już też, że nie mogę się Brzdąca bać. Po odbytych włąśnie zajęciach praktycznych umiem Małą przekręcić z plecków na brzuch i odwrotnie, co więcej, Ona nawet jest podczas tych czynności spokojna. Posiadłem też informację jak najlepiej dbać o Dzidziusia, jak i czym ją pielęgnować i jednocześnie przy tym nie zbankrutować:). Dla przykładu napiszę, że wiem już, iż do pielęgnacji miejsc intymnych u dziewczynek nie należy używaż żadnych pudrów łagodzących ponieważ może dostać się w "niechciane" miejsce skąd trudno go będzie wymyć. Umiem już prawidłowo przemyć kikutek pępka. Dziś nabyłem dużo, dużo, być może dla doświadczonych rodziców oczywistych, informacji, które pozwolą mi jeszcze lepiej zadbać o Aneczkę.
Wspomnę w tym miejscu jeszcze sytuację ze szpitala, gdy nasza mała Córeczka "wyśpiewywała" na całe gardło "arie operowe". Mi już pot po plecach zaczął płynąć bo nie umiałem Córeczki uspokoić i wtedy pojawiła się położna. Akcja trwała może 6, może 8 sekund. Spokojnym głosem zapytała moją Córeczkę jaki jest powód tych śpiewów po czym wzięła ją na ręce i Anula w jednej chwili się uspokoiła. Skomentowałem sytuację, że Pani ma "Złote Ręce" do opieki nad dziećmi. W odpowiedzi usłyszałem, że Pani lubi to co robi a w dodatku ma już 30 lat doświadczenia.
Pozdrawiam w tym miejscu Panie Położne, które nam pomagały i bardzi im dziękuję za wszystkie porady i wskazówki. Dzięki nim bankowo będę lepszym opiekunem.
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
3 lutego, 19:02 gonrad napisała:I chyba jeszcze jedno, chyba do każdego dziecka jest inna instrukcja obsługi, ale rady fajnej położnej naprawdę wskazane i bardzo pomocne :D. Urośnie nie wiadomo kiedy. Malwinkę dopiero co urodziłam, a już ma 5 lat. Za chwilę do szkoły :O.
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
Oj pamietam ten strach "czy dam rade, czy bede umiala" i jakos udalo sie :) ale masz racje, duzo zalezy od przekazani wszelkich informacji przez polozna :))
Az nie moge doczekac sie maja kiedy to na swiat przyjdzie druga nasza pociecha :))
Pozdrawiam!